Wpisy z tagiem: książka
wtorek, 05 lutego 2013
Jak w każdym miesiącu, tak i w tym chciałam podzielić się z wami książkami, które przeczytałam. W styczniu to tylko dwie pozycje, ale naprawdę dobre – polecam obie!
Anna Ciezadlo "Dzień miodu – Opowieść o jedzeniu, miłości i wojnie" Wydawnictwo Świat Książki W dość obszernej (500stron) powieści biograficznej autorka dzieli się z nami zapiskami wspomnień swojego życia. W 2003 spędziła swój miodowy miesiąc w Bagdadzie wraz z mężem Libańczykiem Mohamadem. Przez kolejnych sześć lat mieszkała na przemian w Bagdazie i Bejrucie. Na kartki książki przelewa swoje obserwacje i przemyślenia o życiu codziennym w Iraku i Libanie – krajach ogarniętych wojną, o ich kulturze, zwyczajach a przede wszystkim o jedzeniu i jego tradycji, zapachach i smakach, składnikach potraw, charakterystycznych produktach i ich zestawianiu, ludziach którzy je tworzą i którzy je jedzą. Polecam osobom, które lubią książki z wątkiem kulinarnym w tle. data wydania: 19 września 2012 liczba stron: 496 miękka okładka
Santa Montefiore „Dom nad morzem” Wydawnictwo Świat Książki Od tej książki nie mogłam się oderwać, bagatela 600stron połknęłam w weekend. Przez cały czas czytania nie mogłam oprzeć się porównywaniu tej książki do „Cienia Wiatru”Zafona, z tym, że w wersji light, bez charakterystycznej dla niego mroczności, magii. Książka świetnie skonstruowana – trzyma w napięciu do samego końca. Dwie historie – dziesięcioletniej Floriany, półsieroty, zachwyconej urodą toskańskiej willi La Magdalena i marzącej, że pewnego dnia wyjdzie za Dantego –syna właściciela i spędzi w posiadłości szczęśliwe życie. Druga historia rozgrywa się w Anglii. Marina – właścicielka hotelu założonego w starej rezydencji w Devonie staje na progu bankructwa. Szuka malarza,który mógłby uczyć gości malarstwa a przez to przyciągnąć ludzi do hotelu. Mężczyzna, którego przyjmuje na to stanowisko, okazuje się jednak nie tym, za kogo sie podawał... data wydania: 5 grudnia 2012 miękka okładka liczba stron: 608
piątek, 25 stycznia 2013
Czytanie jest moją druga pasją zaraz po gotowaniu i fotografowaniu i wydaje mi się, że skutecznie udało mi się zarazić nią córeczkę :) Oto nowości z naszej biblioteczki, które czytałyśmy w styczniu. Mam nadzieję, że was zainspirują a my z kolei czekamy w komentarzach na książki przez was polecane :)
„Mam oko na litery” Aleksandra i Daniel Mizielińscy Wydawnictwo Dwie Siostry Książka zainteresowała mnie już w grudniu bo widziałam ją w rankingach najchętniej kupowanych książek dla dzieci w zeszłym roku. Jest przeznaczona dla dzieci od 3 lat wzwyż. Fajnie wydana, z kartonu, bardzo kolorowa, z fajnymi ilustracjami. Na szczególną uwagę zasługuje pomysł na książkę. To nie jest książka do czytania, to książka do zabawy (a to dobry sposób by przekonać do książek te dzieci, które niechętnie po nie sięgają). Każda strona to nowy, tłoczny i szczegółowy obrazek. Na górze strony w rogu pojawia się literka. Zabawa polega na znalezieniu na ilustracji wszystkich elementów, których nazwa zaczyna się na wskazaną literę. Można się też bawić w wyszukiwanki w innych językach. Książka rozwija spostrzegawczość, zdolności językowe i matematyczne.
„Zuzia uczy się tańczyć” Liane Scheneider, Eva Wenzel-Burger Wydawnictwo Media Rodzina To kolejna książeczka z wydawniczej serii Mądra Mysz o rezolutnej dziewczynce imieniem Zuzia – swoją drogą ulubionej obecnie serii mojej córeczki. Zuzia lubi oglądać balet a potem ćwiczyć pozy pięknych tancerek. Mama postanawia zapisać ją na prawdziwe dziecięce lekcje baletu. Dziewczynka jest bardzo szczęśliwa i ciągnie mamę po zakup stroju baletowego. Na lekcjach dzieci poznają podstawowe pozy tancerzy baletowych, ale również gimnastykują się i ćwiczą np. skacząc na paluszkach jak kot. Przygotowują się do prawdziwego występu przed publicznością.
„Królowa śniegu” Hans Christian Andersen ilustracje Vladyslav Yerko Wydawnictwo M Powoli bierzemy w obroty klasykę bajek a są nią np. znane i czytane od pokoleń dzieła Andersena. Królowa Śniegu to opowieść o Gerdzie i Kaju i potędze przyjaźni topiącej lód. Zwróciłam na nią uwagę ze względu na niesamowite ilustracje Vladyslava Yerko za które otrzymał nagrodę Grand Prize Ukraińskiej Książki Roku 2000 (ilustrował też Alicję w krainie czarów i Harry'ego Pottera). Książka pięknie wydana, w twardej oprawie, z obwolutą – świetna na prezent i do czytania przed snem.
Vaclav Ctvrtek „Hanka” MP3 Wydawnictwo Świat Książki Ostatnia propozycja to gratka dla fanów Rumcajsa, Hanki, Cypiska i innych bohaterów Rzaholeckiego Lasu. Płyta zawiera 5 godzin opowieści czytanych przez Wiktora Zborowskiego – świetna kiedy nie mamy czasu na poczytanie dziecku w ciągu dnia lub po prostu jako tło do słuchania podczas zabawy, gotowania itd.
piątek, 21 grudnia 2012
Zapraszam was do zapoznania się z kilkoma propozycjami świetnych książek dla dzieci – sprawdzą się na świąteczny prezent i nie tylko.
czwartek, 20 grudnia 2012
Coraz bliżej święta, jeśli cały czas nie macie prezentów dla bliskich, książki są wspaniałym pomysłem, nie tylko na ostania chwilę.
poniedziałek, 03 grudnia 2012
Przez ostatnie miesiące przeczytałam kilka książek, a zupełnie nie miałam czasu by się z wami nimi podzielić.
Pomyślałam sobie, że może jednak warto zrobić to przed świętami, może komuś z was podsunę pomysł na świetny prezent (bo przyznam, że ja uwielbiam książki dostawać).
Będą propozycję przeczytane przeze mnie a więc dedykowane jako upominki dla kobiet, będą książki polecane przez męża i oczywiście ulubione ostatnio czytadełka córeczki.
Zaczynamy.
wtorek, 20 listopada 2012
Babeczki są naprawdę bardzo smaczne, dość wilgotne w środku i chrupiące na wierzchu dzięki kruszonce. To naprawdę świetna zdrowa wersja bez białego cukru, częściowo na mące pełnoziarnistej – idealna dla dzieciaków, choć sama zostałam już ich wierną fanką. Te muffinki mogą jeść też osoby nie tolerujące w pożywieniu białka zwierzęcego oraz weganie. Polecam !
Składniki na 12 szt: kruszonka: 30g mąki białej orkiszowej 30g mąki orkiszowej z pełnego przemiału 25g płatków owsianych 50g cukru brązowego nierafinowanego 2 łyżeczki mielonego cynamonu 2 łyżki oleju łyżka mleka sojowego
ciasto: łyżka skrobi kukurydzianej 2 małe jabłka (100g) 120ml oleju roślinnego 120ml syropu klonowego 120ml mleka sojowego 120g białej mąki orkiszowej 120g mąki orkiszowej z pełnego przemiału 2 łyżeczki proszku do pieczenia pół łyżeczki sody 75g orzechów włoskich posiekanych
Wykonanie: Zaczynamy od przygotowania kruszonki. W misce mieszamy wszystkie suche składniki. Zalewamy olejem i mlekiem. Palcami wyrqbiamy grudkowatą kruszonkę. Odstawiamy. Przygotowujemy ciasto. Jabłka kroimy w mała kostkę i obtaczamy w skrobi kukurydzianej (ja jej nie miałam więc uzyłam po prostu mąki orkiszowej). W dużej misce mieszamy olej z syropem klonowym i mlekiem sojowym. Do miski dodajemy pozostałe składniki, dodajemy też jabłka i orzechy. Mieszamy wszystko. Ciasto nakładamy do wyłożonej papilotkami foremek, posypujemy kruszonką. Pieczemy 25-30 min w 180st do suchego patyczka.
Przepis na te babeczki pochodzi z książki Gwyneth Paltrow „Córeczka tatusia”. Wczoraj pokazywałam tu z niej też Awokado z sosem czosnkowym i kaparami. Autorka jest pozytywnie zakręcona jeśli o zdrową żywność chodzi, co jest bardzo inspirujące. W jej przepisach znajdziemy takie składniki jak mąka orkiszowa, jęczmienna, gryczana, nektar z agawy, mleko migdałowe, sojowe, mleko z nasion konopi itd., podaje również dla nich zamienniki jeśli mielibyśmy problem z dostaniem ich. Książka podzielona jest na dziesięć rozdziałów. Znajdziemy tu słowo wstępne o sposobie korzystania z książki, odczytywaniu oznaczeń (szybkie, wegetariańskie, wegańskie, jednogarnkowe, wykwintne itd.), o tym co każda spiżarnia zawierać powinna. Następne rozdziały to przepisy na zupy, sałatki, hamburgery i kanapki, makarony, dania główne, przystawki, śniadania, desery – znajdziemy tu receptury dla wegetarian i dla mięsożerców. Jest świetnie wydana: twarda okładka z obwolutą, ładny papier, piękne zdjęcia, dokładny przepis z podanymi informacjami typu ilość porcji, czas przyrządzania i łączny czas przygotowania. Przy niektórych przepisach znajdziemy też notatkę „przyrządź w wariancie dla dzieci” czy informacje jakie czynności mogą wykonać dzieci przy wspólnym gotowaniu. Moja ocena 7/10 – bardzo dobra Autor: Gwyneth Paltrow Wydawnictwo: Świat Książki Październik 2012 Liczba stron: 272
sobota, 17 listopada 2012
Składniki na ok 40szt: 200g mąki 100g orzechów 100g masła 100g cukru 1 jajko szczypta proszku do pieczenia garść migdałów i/lub orzeszków piniowych
Wykonanie: Zmielić orzechy na mąkę. Masło utrzeć z cukrem na puszystą masę. Dodać jajko i zmielone orzechy, po czym wsypać mąkę i proszek do pieczenia. Mieszać aż wszystkie składniki połącza się w jednolite ciasto. Lekko posmarować dłonie olejem, uformować kuleczki wielkości orzecha i ułożyć na blasze. Na każdej kuleczce położyć i lekko docisnąć migdał lub orzeszki piniowe. Piec w temp 180st przez 15 min.
Przepis na ciasteczka pochodzi z książki Sigrid Verbert „Smakowite prezenty. Słodkie i słone przysmaki na cały rok” wydanej niedawno przez wydawnictwo Jedność. Chciałam wam napisać parę słów o książce, bo wg mojej subiektywnej oceny warta jest polecenia. Pozycja jest pięknie wydana: twarda okładka z obwolutą, wysokiej jakości papier, piękne, eleganckie, jasne fotografie autorki (na tej stronie - klik możecie zajrzeć do książki). „Smakowite prezenty” to zbiór inspiracji autorki na kulinarne prezenty, które możemy przygotować samodzielnie. Nie od dziś wiadomo, że właśnie takie hand-made podarunki są najcenniejsze, bo tworząca je osoba wkłada w nie swoją pracę, serce, pozytywne myśli. Znajdziemy tu przepisy na wiele rodzajów ciasteczek i herbatników, czekolady, czekoladki i wypieki z czekoladą, świąteczne słodkości, prezenty w słoiku słodkie i słone, przyprawy i dodatki a także podarunki zamknięte w butelce. Autorka pokazuje również swoje pomysły na zapakowanie różnego typu słodyczy.
Autor: Sigrid Verbert Stron: 192 Oprawa: twarda, z obwolutą Format: 225x265 Rok wydania: 2012
niedziela, 30 września 2012
Składniki: 200g masła 1 szkl cukru 4 szkl mąki – ja użyłam jasnej mąki orkiszowej typ 700 ale może być też jasna pszenna łyżeczka sody oczyszczonej pół łyżeczki soli łyżeczka cynamonu pół kg dyni surowej lub szklanka dyni konserwowej jajko pół szkl rodzynek pół szkl orzechów włoskich
Wykonanie: Dynię obrać ze skórki, owinąć w folię aluminiową i piec ok 15 min w 200st aż będzie miękka, wystudzić i zmiksować na puree. Masło utrzeć z cukrem, połączyć z jajkiem, dynią i przyprawami. Suche składniki przesiać razem i wymieszać z masą dyniową. Dodać rodzynki i posiekane orzechy, delikatnie wymieszać. Zwilżonymi rękami lub łyżką wykładać ciasto w odstępach (bo ciastka trochę urosną) na nienatłuszczoną blachę. Piec 15 min w temperaturze 180st.
Przepis na te smaczne, jesienne ciasteczka, które wczoraj upiekłam razem z córeczką (choć ona zawiedziona była, że ciasto dość luźne nie dało się wałkować i wykrawać foremkami) zaczerpnęłam z książki Sheily Roberts "Uliczka aniołów”. Bardzo lubię powieści z wątkiem kulinarnym w tle, z przepisami, z opisami pyszności (choć muszę Uliczka aniołów to właśnie taka książka. Fabuła jest niestety dość typowa i przewidywalna, ale atmosfera w książce jest ciepła, serdeczna, Bohaterkami są trzy przyjaciółki, Sarah prowadzi piekarnię i kursy pieczenia ciasteczek dla dzieci, Jamie czekoladowy sklepik w którym sama tworzy czekoladowe dzieła, a Emma sklep z materiałami do patchworków. Pewnego dnia podejmują się przeprowadzenia w małym miasteczku, w którym mieszkają akcji Fajna książka, ciepła, pełna humoru i optymizmu, którą porównałabym do „Czekolady” Joanne Harris czy „Zupy z granatów” Marshy Mehran. Polecam miłośniczkom gotowania i pieczenia, robótek ręcznych i szycia oraz kotów :)
Autor: Sheila Roberts Wydawnictwo: Świat Książki Lipiec 2012 Liczba stron: 368
niedziela, 16 września 2012
Uwielbiam weekendy jak ten, kiedy nie muszę się nigdzie śpieszyć i który mogę sobie leniwie celebrować z rodzinką. A co jest fajniejszego niż wspólne gotowanie a potem zajadanie. Upiekłyśmy z córeczką proste ciasto czekoladowe z piankami. Bardzo smaczne ! Pieczecie ciasto na niedzielę?
Składniki: 200g masła lub margaryny 1 szkl cukru 4 jajka 2 szkl mąki 4 łyżki kakao łyżeczka proszku do pieczenia szczypta soli 1 opakowanie pianek marshmallow
Wykonanie: Margarynę utrzeć z cukrem na puszystą masę (my w tym celu używałyśmy miksera). Białka jaj wbijać do czystej miski, żółtka stopniowo dodawać do margaryny z cukrem. Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Do margaryny przesiać przez sito mąkę, dodać proszek do pieczenia, kakao i pianę z białek. Delikatnie i krótko wszystko wymieszać (tylko do momentu aż składniki połączą się – zbyt długie Tortownicę natłuścić i wysypać bułką tartą, wylać do niej ciasto. Piec 35 min w 180st (do suchego patyczka). Ciasto wyjąć piekarnika, na wierzchu ułożyć pianki i z powrotem zapiekać aż roztopią się (do 10min).
Inspiracją na to ciasto był dla mnie przepis z książki Agaty Królak „Ciasta, ciastka i takie tam” wydanym przez Wydawnictwo Dwie Siostry w 2011r. Chciałam wam napisać kilka słów o tej książce bo jest ciekawym przypadkiem na rynku literatury kulinarnej. Przede wszystkim szata graficzna książki jest niespotykana. Do każdego przepisu znajdziemy tu nie jak w tradycyjnych książkach zdjęcie, lecz rysunek, wyglądający jakby namalowany był przez dziecko. Dodatkowo czcionka wyglądająca, jakby spod maszyny do pisania, stare, archiwalne zdjęcia dzieciaków z czasów PRLowskich, to wszystko sprawia, że książka ta jest bardzo klimatyczna. Jak dla mnie to fajny pomysł na prezent dla osoby lubiącej gotować czy w tym przypadku piec. Z tej książki robiłam tez i pokazywałam na blogu Pełnoziarniste ciasto ze śliwkami Tutaj można zajrzeć do środka książki.
niedziela, 09 września 2012
Ostatnio jedna z czytelniczek pytała mnie, co nowego czytamy z córeczką bo dawno nic nie pokazywałam. Przedstawię zatem tylko kilka nowości, które podczas wakacji doszły do dziecięcego księgozbioru i które polecamy.
„Zuzia się zgubiła” L.Schneider Seria Mądra Mysz Wydawnictwo Media Rodzina Tradycyjnie przybywa w naszej biblioteczce książeczek z tej, bardzo lubianej przez Lilę , serii. Co już mamy, możecie poczytać tutaj i tutaj. Cała seria o Zuzi zawiera kilkanaście książeczek i, z tego co obserwuję, powiększa się (ale to bardzo dobrze, bo chętnie będziemy czytać). To opowieści dla maluchów od trzech lat, podejmujące życiowe tematy, frapujące w tym wieku dzieci. Zuzia zgubiła się w sklepie. Wybrała się tu z mamą by kupić nowy sweter i spodnie, bo po wakacjach okazało się, że urosła i stare są za krótkie. Podczas gdy mama stoi w kolejce by zapłacić za rzeczy, Zuzia przypomina sobie, że w przymierzalni zostawiła torebeczkę. Wyrusza tam natychmiast, jednak po powrocie mamy już nie ma. Na szczęście przypomina sobie rozmowę z mamą co w takiej chwili zrobić.
„Maszyny i pojazdy. Plac budowy” M. Wittmann Seria Mądra Mysz Wydawnictwo Media Rodzina A to odpowiednik serii o Zuzii dla chłopców, ale wg mnie oczywiście nie tylko. Bohaterem książeczki jest Łukasz. Mieszka w bloku a tuż pod jego oknem pewnego dnia powstaje plac budowy. Chłopiec z zainteresowaniem obserwuje pracujące maszyny – od koparki przez buldożer po sadzarkę drzew. Aktualnie pod naszym oknem jest taki sam plac budowy i moja córka również z zainteresowaniem obserwuje pracę maszyn. Książeczkę bardzo lubi i czyta z zainteresowaniem.
„Aoki” Annelore Parot Wydawnictwo Format To dość niezwykła książeczka z kilku względów. Po pierwsze uwagę zwraca rewelacyjne wydanie i szata graficzna. Książka jest szyta, ma twarda okładkę a w środku pełno rozkładówek, otwierających się okienek i przede wszystkim bardzo ładnych obrazków w stylu japońskim. Po drugie temat – Japonia. Aoki to mała japońska laleczka, która zabiera nas w podróż do Tokio. Pokazuje nam swoje japońskie rzeczy, które pakuje do walizki. Razem z nią jedziemy najszybszym pociągiem świata, odwiedzamy japoński sklepik i oglądamy spektakl kwitnących wiśni rozpakowując pudełeczka bento. Co się kryje w ich wnętrzu? By zobaczyć pootwieraj okienka. Świetna, interaktywna książka: zawiera zabawy pozwalające rozwijać spostrzegawczość, pobudza ciekawość i wyobraźnię.
„Nusia i bracia łosie” Pija Lindenbaum Wydawnictwo Zakamarki Uwielbiamy szwedzkie książeczki tego wydawnictwa. Tym razem postawiłyśmy na nową bohaterkę. Nusia to mała jedynaczka marząca o rodzeństwie. Lubi spędzać czas z kolegą Nilsem, szczególnie podczas zabaw na śniegu, ale Nils nie jest jej bratem... Wracając, Nusia spotyka trzy łosie na progu swojego domu i wtedy postanawia, że to oni zostaną jej braćmi. Zaprasza ich do domu. Czy będą rodzeństwem jakie Nusia sobie wymarzyła? Z pewnością ich nieokrzesanie dostarcza wiele powodów do śmiechu :)
„Krowa Matylda na czatach” Alexander Steffensmeier Wydawnictwo Media Rodzina Ta książka skusiła nas oprawą graficzną. Ilustracje są super i pełno w nich różnych, małych elementów, o których lubimy sobie z córeczka opowiadać. Tekstu jest mniej i w sumie trochę za mało jak dla trzylatka. Książka zawiera zabawną opowieść o krowie Matyldzie, która ma niespotykane hobby - nad życie kocha straszyć i przeganiać listonosza (ku utrapieniu gospodyni lubiącej chyba sporo kupować przez internet ;) Co rano krowa szuka nowej kryjówki z której w odpowiednim momencie zamierza wyskoczyć z głośnym rykiem :) Ktoś jednak ma już tego serdecznie dość. Jak to może się skończyć?
|
Zakładki:
Napisz do mnie
Moje blogi
WG OKAZJI:
Polityka plików cookies
UWAGA
Reklama:
Tweet
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||