Wpisy z tagiem: tort

niedziela, 08 maja 2016
wtorek, 12 kwietnia 2016
środa, 22 kwietnia 2015
środa, 14 stycznia 2015
wtorek, 21 października 2014
piątek, 05 września 2014
wtorek, 20 maja 2014
niedziela, 23 lutego 2014
niedziela, 08 grudnia 2013
wtorek, 05 listopada 2013
niedziela, 11 sierpnia 2013

 

 

Zapraszam was dzisiaj na mój imieninowy torcik winogronowy.

Bardzo prosty do przygotowania, smaczny i efektowny.

Nie wymagający pieczenia a więc idealny na letnie, ciepłe dni.

 

Składniki na tortownicę 24cm:

spód:

100g podłużnych biszkoptów

100g okrągłych biszkoptów

1/3 szkl mleka

 

masa serowa:

750g serka twarogowego z wiaderka

20g żelatyny

6 łyżek cukru

aromat pomarańczowy

wierzch:

zielona galaretka

winogrona

 

 

Wykonanie:

Tortownicę wyłożyłam folią spożywczą.

Podłużne biszkopty przekroiłam na pół. Dookoła tortownicy ustawiałam podłużne biszkopty mocząc ich końce w mleku. Spód tortownicy zapełniłam okrągłymi biszkoptami zamoczonymi w mleku.

Żelatynę rozpuściłam w 50ml wrzątku.

Galaretkę rozpuściłam w 400ml wrzątku (a nie w 500ml)

Zimny twaróg zmiksowałam z cukrem (ilość wg uznania), aromatem pomarańczowym i rozpuszczoną żelatyną.

Tężejącą masę serową wylałam na biszkopty, ciasto wstawiłam do lodówki.

Na wierzchu masy serowej ułożyłam winogrona, które przekroiłam na pół i pozbawiłam pestek.

Winogrona zalałam tężejąca galaretką, wstawiłam do lodówki na 2 godziny zanim podałam.

 

Torcik winogronowy

poniedziałek, 08 kwietnia 2013

 

 

Kontynuując i w tym roku tradycje tortów cyferek, po torcie dwójce i torcie trójce przyszedł czas na czwórkę.

Moje dziecko zażyczyło sobie różowy lukier i świnkę Peppę ;)

 

Tort dla czterolatka

 

 

 

Składniki:

ciasto:

biszkopt z podwójnej porcji z tego przepisu

 

krem:

krem jogurtowy – przepis tutaj

 

dekoracja:

1 porcja lukru maślanego – przepis tutaj

sok świeżo wyciśnięty z buraka – u mnie to było ok 50ml

kakao

kolorowe groszki na oczy

 

Wykonanie:

Tort zaczęłam przygotowywać dzień wcześniej.

Upiekłam biszkopt w dużej prostokątnej blaszce (30x35cm).

Zostawiłam do ostygnięcia.

Najpierw cały biszkopt przekroiłam na pół przez całą długość by otrzymać 2 blaty ciasta, potem pokroiłam go na w kawałki, by po połączeniu ich uzyskać cyfrę 4 (instrukcja na zdjęciu).

 

Tort dla czterolatka

 

Tort dla czterolatka

 

 

Galaretkę i zmieszaną z nią łyżeczkę żelatyny rozpuściłam w 100ml wrzątku, zostawiłam do ostudzenia.

Spód tortu przełożyłam na naczynie na którym miał być podawany (ponieważ jego kształt był dosyć nietypowy u nas sprawdziła się duża szklana deska).

Kiedy krem jogurtowy zaczynał tężeć wyłożyłam go na spód tortu i przykryłam wierzchnią warstwą biszkoptu (łącząc też nim kawałki biszkoptu tworzące cyfrę 4)

Na torcie położyłam plastikową deskę do krojenia a na niej szklaną salaterkę, tak by delikatnie i równomiernie obciążyć cały tort ( by idealnie się skleił).

Tort wstawiłam do lodówki na około godzinę.

Przygotowałam lukier maślany i zabarwiłam go na różowo sokiem burakowym.

Kiedy krem w torcie idealnie zastygł, rozpoczęłam lukrowanie.

Należy tu wspomnieć, że lukier maślany powinien mieć idealnie miękką konsystencję by dobrze się rozsmarowywał (jeśli jest za gęsty, można przez kilka sekund podgrzać go w mikrofalówce).

Cały tort (górę i boki) pokryłam cienką warstwą lukru i włożyłam do lodówki. Pierwsza warstwa jest zabezpieczeniem przed kruszeniem się tortu, przed wyciekami kremu, przed dostaniem się okruszków do drugiej reprezentacyjnej warstwy.

Kiedy lukier na torcie zastygnie (przykładając delikatnie palec do lukru nie pobrudzimy się nim) możemy przystąpić do lukrowania właściwego.

Lukrujemy cały tort dosyć grubo, pomagając sobie długim, szerokim nożem lub silikonową szpatułką i wyrównując wszelkie fałdki.

Kiedy efekt wizualny nas zadowala, tort wkładamy do lodówki by cała, gruba warstwa lukru stężała to będzie ok 1-2 godz.

Kiedy lukier się utwardzi przystępujemy do końcowego dekorowania.

Do pozostałego lukru różowego dosypałam dużą ilość kakao i zmiksowałam.

Lukier włożyłam do szprycy, narysowałam świnkę Peppę, którą ozdobiłam drażami.

Tort włożyłam do lodówki w której czekał do momentu podania.

 

 Tort dla czterolatka

sobota, 06 kwietnia 2013

 

 

Bardzo łatwy do przygotowania krem.

Najczęściej przekładam nim torty, które potem dekoruję bardzo słodkim lukrem maślanym lub torty dedykowane dzieciom.

Bazą jest jogurt – może być o ulubionym owocowym smaku, może być naturalny wymieszany ze zmiksowanymi owocami.

 

Składniki:

400ml jogurtu owocowego np. truskawkowego

galaretka owocowa np. truskawkowa

1 łyżeczka żelatyny

 

Wykonanie:

Galaretkę i zmieszaną z nią łyżeczkę żelatyny rozpuszczam w 100ml wrzątku, zostawiłam do ostudzenia.

Zimny jogurt ubijam mikserem w wysokim pojemniku aż zrobił się bardziej puszysty. Dodaję ostudzoną galaretkę i jeszcze chwilę ubijałam.

Jeśli jogurt widocznie gęstnieje przekładam nim biszkopt od razu, jeśli nie odstawiłam na chwilę do lodówki, do schłodzenia.

 

 

Krem do tortu jogurtowy

 

 

 

 

Tagi: tort
19:21, dorota20w , Ciasta, desery
Link Komentarze (4) »
wtorek, 29 stycznia 2013

 

 

Robiąc porządki w katalogu ze zdjęciami odnalazłam zdjęcia tortu jaki jeszcze w tamtym roku piekłam dla moich dziadków, a ponieważ nie pokazywałam go, nadrabiam zaległości.

To bardzo prosty tort udekorowany białym lukrem maślanym, dlatego dla równowagi biszkopt przełożyłam kremem jogurtowo-owocowym (przepraszam za brak zdjęć środka, ale nie miałam sposobności zrobić).

 

Składniki:

biszkopt:

7 jaj

1 szkl cukru

1 szkl mąki

1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

 

do nasączenia:

woda z sokiem cytrynowym

 

krem:

400ml jogurtu naturalnego

2 galaretki owocowe ( u mnie o smaku owoców leśnych)

2 łyżeczki żelatyny

 

lukier:

1 porcja lukru maślanego – przepis tutaj

 

do dekoracji:

kandyzowane kwiaty hibiskusa

cukrowe serduszka

 

Wykonanie:

Biszkopt:

Białka oddzielić od żółtek i ubijać na sztywna pianę. Nie przestając ubijać dodać cukier a potem żółtka.

Do puszystego kogla mogla przesiać mąkę i proszek do pieczenia. Delikatnie wymieszać i wlać do natłuszczonej i wysypanej bułką tartą tortownicy (24cm).

Piec 20-25 min w 180st. Wystudzić. Przekroić na 3 blaty.

Krem:

Galaretki i zmieszaną z nimi żelatynę rozpuścić w 200ml wrzątku, zostawić do ostudzenia.

Zimny jogurt ubijać mikserem w wysokim pojemniku aż zrobił się bardziej puszysty. Dodać ostudzone galaretki i jeszcze chwile ubijać. Odstawić do lodówki do schłodzenia.

Składanie tortu:

Na paterze położyć jeden blat ciasta, delikatnie nasączyć (dolną warstwę nasączamy zawsze najmniej), rozłożyć połowę kremu, przycisnąć drugą warstwą ciasta, nasączyć i posmarować resztą kremu owocowego. Na wierzchu ułożyć trzecią warstwę ciasta, docisnąć i nasączyć.

Tort wstawić do lodówki na około 2-3 godziny

Dekorowanie tortu:

Przygotować lukier maślany. Kiedy krem w torcie idealnie zastygnie, rozpocząć lukrowanie.

Należy tu wspomnieć, że lukier maślany powinien mieć idealnie miękką konsystencję by dobrze się rozsmarowywał (jeśli jest za gęsty, można przez kilka sekund podgrzać go w mikrofalówce).

Cały tort (górę i boki) pokryć cienką warstwą lukru i włożyć do lodówki. Pierwsza warstwa jest zabezpieczeniem przed kruszeniem się tortu, przed wyciekami kremu, przed dostaniem się okruszków do drugiej reprezentacyjnej warstwy.

Kiedy lukier na torcie zastygnie (przykładając delikatnie palec do lukru nie pobrudzimy się nim) możemy przystąpić do lukrowania właściwego.

Polukrować cały tort dosyć grubo, pomagając sobie długim, szerokim nożem lub silikonową szpatułką i wyrównać wszelkie fałdki.

Na bokach tortu wykonać dekorację przy pomocy widelca.

Górę ozdobić zdobieniami lukru wyciskanymi ze szprycy, kandyzowanymi kwiatami hibiskusa (przyklejanymi na lukier) i cukrowymi serduszkami.

Kiedy efekt wizualny nas zadowala, tort włożyć do lodówki by cała, gruba warstwa lukru stężała  to będzie ok 2-3 godz.

 

 

Tort na rocznicę ślubu

 

 

 

 

 

Tort na rocznicę ślubu

środa, 09 maja 2012

 

 

Wydaje mi się, że popularność ciasto to zyskało dzięki Nigelli. Również ja skorzystałam z jej przepisu by ją przygotować.

Dobrą okazją było ostatnio małe urodzinowe spotkanie rodzinne.

Beza prezentuje się naprawdę wspaniale i przyciąga do siebie wyglądem.

Muszę tylko zaznaczyć, że chyba nie każdemu pasuje struktura tego ciasta, na zewnątrz lekko chrupiąca a w środku miękka i wilgotna, ale w smaku jest naprawdę pyszne – warto spróbować.

 

Składniki:

na bezę:

białka z 6 jaj

300g drobnego cukru

3 łyżki przesianego kakao

1 łyżeczka octu winnego

 

na wierzch

500ml śmietany kremówki

2 kiwi

1-2 pomarańcze

 

Wykonanie:

Rozgrzej piekarnik do 180st i wyłóż blachę papierem dopieczenia.

Ubij białka na pół sztywno i, nadal ubijając, dodawaj po jednej łyżce cukru, aż zrobi się zupełnie sztywna i lśniąca. Delikatnie posyp pianę kakao i posiekaną czekoladą, a potem ostrożnie i dokładnie wymieszaj. Rozłóż bezę na blasze, formując koło o średnicy ok 23cm. Wygładź brzegi i powierzchnię. Wstaw do piekarnika, natychmiast zmniejsz temperaturę do 150st i piecz przez godzinę i kwadrans. Gotowa beza jest krucha i sucha na wierzchu, ale po delikatnym naciśnięciu powinno się wyczuć wewnątrz pewną elastyczność. Wyłącz piekarnik, uchyl drzwiczki i pozwól bezie zupełnie ostygnąć.

Na krótko przed podaniem przełóż odwróconą bezę na duży plaski talerz. Ubij śmietanę na średnich obrotach miksera, by była gęsta i puszysta, rozłóż na powierzchni bezy i obłóż kawałkami kiwi i pomarańczy.

 

pavlova, beza pawłowej

 

niedziela, 22 kwietnia 2012

 

 

Dziś krótko, bo jeszcze dochodzę do siebie po wczorajszym przyjęciu weselnym :)

Wstawiam obiecane zdjęcie tortu weselnego, który piekłam i jak pisałam na FB bardzo się stresowałam bo to moje pierwsze tak duże przedsięwzięcie.

Oto efekt – tort weselny w stylu angielskim.

 

tort weselny

Tagi: tort
13:41, dorota20w , Ciasta, desery
Link Komentarze (26) »
wtorek, 17 kwietnia 2012

 

 

W tamtym roku była żyrafa dwójka w tym roku tygrysek trójka :)

Kontynuuję moje cyferkowe torty :)

Co prawda urodziny były już dwa tygodnie temu, ale wreszcie mam chwilę by opisać co i jak a w kolejce czeka jeszcze jeden tort do pokazania.

Ten tort jest prosty do przygotowania – największa trudność to chyba wycięcie cyfry 3.

Ponieważ lukier maślany jest dosyć słodki, nadzienie tortu jest jogurtowo-galaretkowe.

Do barwienia lukru użyłam naturalnych barwników – soku z marchewki i kakao – więc spokojnie ciasta mogą spróbować też maluchy.

 

tort na 3 urodziny

 

Składniki:

ciasto:

biszkopt z podwójnej porcji z tego przepisu

 

krem:

400ml jogurtu

1 galaretka malinowa

1 łyżeczka żelatyny

 

dekoracja:

1 porcja lukru maślanego z tego przepisu

sok świeżo wyciśnięty z marchewki – u mnie to było ok 100ml

kakao

paluszki na wąsy

kolorowe groszki na oczy

 

Wykonanie:

Tort zaczęłam przygotowywać dzieńwcześniej.

Upiekłam biszkopt w dużej prostokątnej blaszce (30x35cm).

Zostawiłam do ostygnięcia. Ponieważ cyfrę 3 nie jest tak prosto wyciąć jak 2, najpier cały biszkopt przekroiłam na pół przez całą długość by otrzymać 2 blaty ciasta, potem okroiiłam go na cyfrę 2 (instrukcja na zdjęciu), odcięte kawałki biszkoptu nie będą nam już potrzebne.

 

cyfra 3 tort

Galaretkę i zmieszaną z nią łyżeczkę żelatyny rozpuściłam w 100ml wrzątku, zostawiłam do ostudzenia.

Zimny jogurt ubijałam mikserem w wysokim pojemniku aż zrobił się bardziej puszysty. Dodałam ostudzoną galaretkę i jeszcze chwile ubijałam. Odstawiłam do lodówki do schłodzenia.

Spód tortu przełożyłam na naczynie na którym miał być podawany (ponieważ jego kształt był dosyć nietypowy u nas sprawdziła się duża szklana deska).

Kiedy krem jogurtowo-galaretkowy zaczynał tężeć wyłożyłam go na spód tortu i przykryłam wierzchnią warstwą biszkoptu.

Na torcie położyłam plastikową deskę do krojenia a na niej szklaną salaterkę, tak by delikatnie i równomiernie obciążyć cały tort ( by idealnie się skleił).

Tort wstawiłam do lodówki na około 2-3 godziny.

Przygotowałam lukier maślany i zabarwiłam go na pomarańczowo sokiem marchwiowym.

Kiedy krem w torcie idealnie zastygł, rozpoczęłam lukrowanie.

Należy tu wspomnieć, że lukier maślany powinien mieć idealnie miękką konsystencję by dobrze się rozsmarowywał (jeśli jest za gęsty, można przez kilka sekund podgrzać go w mikrofalówce).

Cały tort (górę i boki) pokryłam cienką warstwą lukru i włożyłam do lodówki. Pierwsza warstwa jest zabezpieczeniem przed kruszeniem się tortu, przed wyciekami kremu, przed dostaniem się okruszków do drugiej reprezentacyjnej warstwy.

Kiedy lukier na torcie zastygnie (przykładając delikatnie palec do lukru nie pobrudzimy się nim) możemy przystąpić do lukrowania właściwego.

Lukrujemy cały tort dosyć grubo, pomagając sobie długim, szerokim nożem lub silikonową szpatułką i wyrównując wszelkie fałdki.

Kiedy efekt wizualny nas zadowala, tort wkładamy do lodówki by cała, gruba warstwa lukru stężała  to będzie ok 2-3 godz.

Kiedy lukier się utwardzi przystępujemy do końcowego dekorowania.

Do pozostałego lukru pomarańczowego dosypałam dużą ilość kakao i zmiksowałam.

Lukier włożyłam do szprycy, narysowałam tygryskowi oczy (na nie położyłam fioletowe groszki), nos ( w niego wbiłam paluszki jak wąsy) i paski, które potem wyrównałam przy pomocy noża.

Tort włożyłam do lodówki w której czekał do momentu podania.

 

urodzinowy tort

 

Tagi: tort
11:21, dorota20w , Ciasta, desery
Link Komentarze (18) »
poniedziałek, 02 kwietnia 2012

 

 

Mam dla was propozycję wielkanocnego tortu w kształcie królika :)

W weekend wymyślałam ciasta na urodziny mojej córeczki i oprócz jej toru urodzinowego wymyśliłam takie oto zabawne i wesołe ciasto.

Jest bardzo proste w przygotowaniu – spróbujcie!

 

tort wielkanocny zajączek

 

Składniki:

ciasto:

3 jajka

pół szkl cukru

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 szkl mąki

1 łyżka oleju

 

krem:

500ml śmietany

100ml wody

6-7 łyżeczek żelatyny

5 łyżek cukru pudru

 

wiórki kokosowe

czekoladowe groszki

marchewka

 

Wykonanie:

Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na sztywną pianę dodając cukier. Do piany dodajemy żółtka, ubijamy. Dodajemy przesianą mąkę, proszek do pieczenia i olej – delikatnie wszystko mieszamy, wylewam na natłuszczoną tortownice i pieczemy ok 30 min w 180st (do suchego patyczka).

Ciasto studzimy.

Żelatynę rozpuszczamy w gorącej wodzie.

Bitą śmietanę ubijamy aż zrobi się gęsta i puszysta, dodajemy przesiany cukier puder i żelatynę, ubijamy jeszcze kilka minut.

 

instrukcja

 

Ciasto przecinamy na dwa blaty i przekładamy kremem, delikatnie dociskając.

Ciasto kroimy na pół, jedną połówkę kładziemy na drugą, przekładamy kremem by je zlepić i układamy pionowo – to będzie ciało królika.

W 1/3 odległości od początku wytnij trójkąt ciasta – w ten sposób uzyskamy główkę królika oddzieloną od tułowia.

Całego królika smarujemy pozostałym kremem i obsypujemy wiórkami kokosowymi lekko je dociskając do ciasta.

Z groszków robimy oczy a z marchewki zęby i uszy.

 

 

 

 

tort wielkanocny króliczek

 

 

 

sobota, 07 maja 2011

 

To mój drugi w życiu tort jaki po torcie żyrafie popełniłam, tym razem piekłam dla siebie :) 

I muszę pochwalić się, że po pierwsze wyszedł pyszny a po drugie przepis jest mojego autorstwa :) A zaczęło się od tego, że robiliśmy w mieszkaniu małe przemeblowanie. Pod odsuniętą kanapą ukazała się kolorowa gazeta kupiona kilka lat temu. Pomyślałam sobie – obejrzę w niej dodatek kulinarny. Otwieram więc, a tam powyrywane strony – została tylko jedna, które pewnie wyrywającego nie zainteresowała a był nią tort orzechowy. Pomyślałam – fajnie, akurat potrzebuję przepisu na tort. I czytam, czytam, a tam gotowanie budyni, ucieranie ton masła, ubijanie godzinami na parze jajek –ugh, to nie dla mnie, ja nie cierpię godzinami tkwić przy czymś w kuchni. Ale pomysł wykorzystania orzechów bardzo mi się spodobał, bo miałam ich jeszcze ogromną ilość zbieranych jesienią. Zaczęłam piec, w międzyczasie wymyślając co dalej. Udało się :)

Polecam bo to bardzo prosty tort i niezbyt słodki !

 

Składniki:

Biszkopt:

6 dużych jajek

¾ szkl cukru

1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia

¾ szkl mąki pszennej jasnej

pół szkl mąki ziemniaczanej

2 łyżki oleju

3 łyżki ciemnego kakao

ja dodałam jeszcze garść kuleczek czekoladowych

 

Krem:

250g dobrego masła

100g mlecznej czekolady

2 czubate łyżki cukru pudru (ilość wg uznania smakowego)

20 dag orzechów włoskich

 

Do dekoracji:

2 garście połówek orzechów włoskich

 

Wykonanie:

Białka oddzielamy od żółtek, ubijamy na sztywno. Następnie dodajemy cukier i żółtka i ubijamy dalej. Dodajemy przesianą mąkę i resztę składników, delikatnie mieszamy i przelewamy do natłuszczonej tortownicy (28cm). Pieczemy 30min w 180st.

Orzechy włoskie zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na 30 min.

Wyjmujemy biszkopt. Studzimy. Kroimy wedle uznania na 2 lub 3 części.

Czekoladę siekamy i rozpuszczamy w kąpieli wodnej.

Odsączamy orzechy na sicie, miksujemy w malakserze. Kiedy będą dobrze zmiksowane dodajemy miękkie masło i ucieramy dalej dodając czekoladę i cukier puder.

Powstały krem dzielimy na 3 części. Dwie z nich smarujemy między blatami ciasta, trzecią smarujemy tort na wierzchu i po bokach.

Połówki orzechów odsączamy na sicie i dekorujemy tort po bokach i na wierzchu.

Wstawiamy do lodówki.

 

 

Tort orzechowo – czekoladowy

 

 

 

 

 

Tort orzechowo – czekoladowy

 

 

niedziela, 03 kwietnia 2011

 

Czas na instrukcję tworzenia tortu :)

Muszę przyznać, że kosztował mnie sporo nerwów, sporo pracy, sporo wysiłku, ale pewnie to dlatego, że pierwszy raz tort tworzyłam i że po drodze kilka produktów mnie zawiodło.

Teraz jestem mądrzejsza o doświadczenie i następnym razem na pewno pójdzie szybciej i sprawniej, bo przecież nie jest to takie trudne na jakie wyglądało :)

W składnikach podam dokładnie produkty, których użyłam ale myślę, że jeżeli o dekoracje chodzi spokojnie można poszukać swojej alternatywy.

Do kremu użyłam śmietany 12% ale można ją zastąpić tłustszą a można jogurtem naturalnym.

Użyłam również żelatyny w listkach bo jest prostsza w obsłudze i bardzo ją lubię ale jeśli wolicie użyjcie zwykłej w proszku.

Do zabarwienia lukru na pomarańczowo użyłam wyciśniętego przez sokowirówkę soku z 5 marchewek bo tort był przygotowywany dla małego dziecka, ale spokojnie można użyć barwników spożywczych.

 

Składniki:

Biszkopt z podwójnej porcji wg tego przepisu

 

krem:

330 ml śmietany 12%

2 łyżki cukru pudru (można z niego zrezygnować bo wierzchni lukier i tak robi ciasto słodkim)

2 listki żelatyny

1 galaretka truskawkowa

200 ml musu z truskawek

 

Dekoracja ciasta:

1 porcja lukru maślanego wykonanego wg tego przepisu

150 ml świeżo wyciśniętego soku z marchewki lub pomarańczowy barwnik spożywczy

kakao - ja użyłam kakao Wedel

1 paluszek grissini na rogi

1 wafelek ryżowy na uszy

oko i usta zrobione zostały z resztek barwionej plastycznej masy cukrowej, które przechowuję w zamrażarce

 

Wykonanie:

Tort zaczęłam przygotowywać dzień wcześniej.

Upiekłam biszkopt w dużej prostokątnej blaszce (30x35cm).

Kiedy ostygł wykroiłam z niego cyfrę dwa (tutaj pokazuję jak to zrobiłam).

Biszkopt w kształcie dwójki przekroiłam na pół przez cała długość by przełożyć go warstwą kremu.

Galaretkę rozpuściłam w 200ml wrzątku, dodałam mus truskawkowy i wylałam wszystko do prostokątnego pojemnika by wysokość galaretki miała ok 1,5cm.

Kiedy galaretka stężała zajęłam się śmietaną. Listki żelatyny namoczyłam kilka minut w zimnej wodzie, wyłowiłam, wycisnęłam z nadmiaru wody i przełożyłam do szklanki. Ogrzałam w mikrofalówce przez 10s by żelatyna się rozpuściła.

Śmietanę ubijałam mikserem w wysokim pojemniku aż zrobiła się puszysta. Dodałam cukier puder i żelatynę, jeszcze chwile ubijałam. Odstawiłam do lodówki do schłodzenia.

W tym czasie zastygłą galaretkę pokroiłam w niewielkie prostokąty i delikatnie przełożyłam do masy śmietanowej.

Spód tortu przełożyłam na naczynie na którym miał być podawany (ponieważ jego kształt był dosyć nietypowy u nas sprawdziła się duża szklana deska).

Kiedy krem śmietanowo-truskawkowy zaczynał tężeć wyłożyłam go na spód tortu i przykryłam wierzchnią warstwą biszkoptu.

Na torcie położyłam plastikową deskę do krojenia a na niej szklaną salaterkę, tak by delikatnie i równomiernie obciążyć cały tort ( by idealnie się skleił).

Tort wstawiłam do lodówki na około 2-3 godziny.

Przygotowałam lukier maślany i zabarwiłam go na pomarańczowo.

Kiedy krem w torcie idealnie zastygł, rozpoczęłam lukrowanie.

Należy tu wspomnieć, że lukier maślany powinien mieć idealnie miękką konsystencję by dobrze się rozsmarowywał (jeśli jest za gęsty, można przez kilka sekund podgrzać go w mikrofalówce).

Cały tort (górę i boki) pokryłam cienką warstwą lukru i włożyłam do lodówki. Pierwsza warstwa jest zabezpieczeniem przed kruszeniem się tortu, przed wyciekami kremu, przed dostaniem się okruszków do drugiej reprezentacyjnej warstwy.

Kiedy lukier na torcie zastygnie (przykładając delikatnie palec do lukru nie pobrudzimy się nim) możemy przystąpić do lukrowania właściwego.

Lukrujemy cały tort dosyć grubo, pomagając sobie długim, szerokim nożem i wyrównując wszelkie fałdki.

Kiedy efekt wizualny nas zadowala, tort wkładamy do lodówki by cała, gruba warstwa lukru stężała – ja włożyłam go do lodówki na noc.

Kiedy lukier się utwardzi przystępujemy do końcowego dekorowania.

Do pozostałego lukru pomarańczowego dosypałam dużą ilość kakao i zmiksowałam.

Lukier włożyłam do szprycy, narysowałam żyrafie oko, usta i łatki, które potem wyrównałam przy pomocy noża.

Lukrem pokryłam również wafelek ryżowy, który przekroiłam na pół i przytwierdziłam jako uszy. Paluszek grissini przełamany na pół był rogami.

Tort włożyłam do lodówki w której czekał do momentu podania.

 

 

tort


 

 

Tort żyrafa w kształcie cyferki dwa z kremem śmietanowo - truskawkowym














































































mytaste.pl Katalog Smaków - Przepisy kulinarne na każdą okazję i wyszukiwarka przepisów Akcja: Nie kradnij zdjęć!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...