inne
piątek, 17 maja 2013
W środę miałam przyjemność aktywnie wziąć udział w inauguracji trzeciej odsłony akcji społecznej promującej jedzenie pstrąga w Polsce, w tym roku pod hasłem „Smak pstrąga gości przyciąga”.
Akcja promocyjna „Teraz pstrąg“ jest inicjatywą Stowarzyszenia Producentów Ryb Łososiowatych, mającą na celu promocję pstrąg w Polsce. Poprzez szeroko zakrojoną kampanię reklamową chcemy dotrzeć do jak najszerszego grona odbiorców z przekazem, który ma zachęcić do pstrąga jako ryby zdrowej, hodowanej w czystych wodach i „wdzięcznej“ kulinarnie. Operacja współfinansowana jest przez Unię Europejską ze środków finansowych Europejskiego Funduszu Rybackiego w ramach Programu Operacyjnego „Zrównoważony rozwój sektora rybołówstwa i nadbrzeżnych obszarów rybackich 2007- 2013. Celem akcji jest edukacja społeczeństwa polskiego o walorach pstrąga, jego wpływie na drowie, urodę, rozwój dzieci, ale też informacja jak kreatywnie i
Spotkanie odbyło się w warszawskim mieszkaniu i miało dość niekonwencjonalną formę domówki (zgodnie z hasłem tegorocznej kampanii, iż pstrąg jest rybą prostą i szybką do przygotowania, świetną na obiad rodzinny i spotkania z przyjaciółmi). Imprezę prowadził Marcin Prokop a ja zajęłam się częścią kulinarną domówki, przygotowując z zaproszonymi gośćmi dania z pstrąga i proste dodatki. W międzyczasie cały czas dyskutowaliśmy o gwieździe spotkania czyli o pstrągu – o jego walorach smakowych i zdrowotnych, o hodowli, o tym jak rozpoznać świeżą rybę, o pomysłach na jej przygotowanie, podsumowywane tez były kampanie lat ubiegłych, w których to rozmowach wspierali nas specjaliści – Stowarzyszenie Producentów Ryb Łososiowatych.
Ja ze swojej strony chciałam również zachęcić was do spróbowania tej pysznej ryby, na pewno w najbliższym czasie będę wam na blogu prezentować proste do przygotowania i super smaczne dania z pstrągiem w roli głównej. Po więcej informacji odsyłam was na stronę akcji www.terazpstrąg.pl
zdjęcia Dariusz Kulda – Studio HD
czwartek, 16 maja 2013
S E R D E C Z N I E Z A P R A S Z A M Y na
które odbędzie się
22 maja br. (środa) w Restauracji Przystań, przy ul. Żeglarskiej 2 w Olsztynie.
Zapraszamy na godzinę 17:00.
W programie:
- rozmowy na temat kaszy: wykład na temat walorów zdrowotnych kaszy dietetyk - gotowanie na żywo: prowadzone przez blogerkę kulinarną Dorotę - degustacje pysznych przekąsek przygotowanych na bazie kaszy.
Udział w spotkaniu jest bezpłatny!
Spotkanie odbędzie się w ramach ogólnopolskiej kampanii LUBIĘ KASZĘ – kasza na stół, na zdrowie, na co dzień
Liczba miejsc ograniczona. Bardzo prosimy o potwierdzenie obecności: Agnieszka Żeglińska, Agnieszka_Zeglinska@itbc.pl, 22 250 49 20
Organizatorem kampanii, sfinansowanej ze środków Funduszu Promocji Ziarna Zbóż i Przetworów Zbożowych, jest Federacja Branżowych Związków Producentów Rolnych.
czwartek, 14 marca 2013
We wtorek (pisałam wam na FB) miałam przyjemność wziąć udział w konferencji inaugurującej kampanię „Lubię kaszę”. Jak wynika z badań przeprowadzonych w tym roku, wciąż nie doceniamy kaszy. Regularnie, czyli kilka razy w tygodniu, kaszę je tylko 9% Polaków –odpowiedzią Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych na takie wyniki jest właśnie zorganizowanie tej kampanii popularyzującej jedzenie kaszy w Polsce jako fundamentu zdrowej, zbilansowanej diety – jest doskonałym źródłem błonnika pokarmowego i dostarcza wielu cennych składników mineralnych oraz witamin.
Spotkanie odbywało się w warszawskiej restauracji Soul Kitchen i rozpoczął je szef kuchni Andrzej Polan opowiadając o walorach smakowych kasz i pomysłach na jej przygotowanie.
Potem Dyrektor Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych przedstawiła wyniki badania sondażowego dot. spożywania kaszy w Polsce. Wg niego aż 33% ankietowanych (największy wynik) je kaszę raz na 2-3 tyg a 9% ankietowanych nie je jej w ogóle. Najwyższa częstość konsumpcji kaszy deklarowana jest przez osoby w wieku powyżej 55 lat – 4 razy w miesiącu. Młodzież sięga po nią tylko 2,5 raza w miesiącu. Najchętniej wybierane rodzaje kasz to kasza gryczana (73%) i jęczmienna (57%). Kaszę jaglaną (jedną z moich ulubionych) wybiera tylko 14% ankietowanych – znalazła się na szarym końcu podsumowania. Najpopularniejszy sposób spożywania kaszy to… kasza z sosem (74%), często bywa też jadana z mięsem (56%) lub w zupie (45%).
Potem Pani Dietetyk opowiadała o walorach zdrowotnych każdej z kasz: gryczanej, jęczmiennej, kukurydzianej, manny, jaglanej, kuskusu, owsianej. To bardzo cenne materiały, ale ponieważ wiadomości było mnóstwo (co zawiera dana kasza, dla kogo jest polecana, komu odradzana) po materiały odsyłam Was na stronę kampanii http://lubiekasze.pl/wszystko-o-kaszy/rodzaje-kasz Podsumowując wystąpienie Dietetyk powiedziała jednak, że gdyby miała wybrać która z kasz jest najzdrowsza i ją polecać w pierwszej kolejności – mówiła o gryczanej a potem o jaglanej.
Spotkanie zakończyło się bardzo smakowitym lunchem podczas którego próbowaliśmy dań na bazie różnych kasz, przygotowanych w restauracji. Było więc: Sushi z kaszy jaglanej z chrzanem i pieczoną rybą – mój faworyt Tortilla z jajkiem sadzonym i kaszą – też pyszna Kaszotto z kaczką Domowa kaszanka z pęczaku Pierogi z kaszą gryczaną i bryndzą Tarta z kaszą Sałatka z kuskusem A potem na deser był jeszcze sernik z manną i ciasto góralskie z kremem z manną
A może wy chcielibyście też odpowiedzieć w komentarzach na ankietowe pytania? (ja z ciekawością przeczytam wasze odpowiedzi)! 1.Jak często jesz kaszę? 2.Dlaczego jesz kaszę? 3.Jaki rodzaj kaszy jesz najczęściej? 4.W jakiej postaci/w jakim daniu najczęściej spożywasz kaszę? 5. Z jakiego powodu jesz kaszę?
środa, 20 lutego 2013
Wczoraj w telewizji TVR emitowany był program Studio TVR w którym rozmawiałam z Panią Joanną Jakubiuk o blogowaniu. Jeśli macie ochotę obejrzeć, dzisiaj materiał dostępny jest już na stronie TV. Oglądajcie z przymrużeniem oka proszę, bo podczas nagrania miała mega stresa :)
sobota, 08 grudnia 2012
Jestem osobą, która bardzo lubi być zorganizowana, dlatego przed różnego typu imprezami tworzę sobie listy spraw do załatwienia i rzeczy do zrobienia by ze wszystkim zdążyć na czas. Wiadomo, nerwy zawsze są, ale przynajmniej nie biegam na ostatnią chwilę i nie narzekam pod nosem, że i tak nie zdążę. Takie listy mają też inne plusy, mamy jasno sprecyzowane czynności do wykonania i rodzina też chętnie włącza się, pomaga a potem wykreśla co już zrobione. Pamiętajmy też by wziąć na luz i przymknąć na niektóre rzeczy oko, naprawdę świat się nie zawali z powodu kilku rzeczy przygotowanych bez perfekcyjności a pozwoli by atmosfera była naprawdę przyjemna i świąteczna a nie napięta. Poniższy wpis starałam się zrobić dla bardzo różnych świątecznych dań, nie jest to więc lista z której trzeba wykonać wszystkie punkty, tylko wybrać wg dań które będziemy przygotowywać w danym roku. Chętnie poznam też wasze zdanie. Co dopisać jeszcze do listy? Co uważacie że można zrobić jeszcze fajniej by w ostatniej chwili nie mieć urwania głowy?
Co i kiedy ugotować:
2 tygodnie przed świętami:
4 dni przed Wigilią – 20 grudnia:
3 dni przed Wigilią – 21 grudnia:
2 dni przed Wigilią – 22 grudnia
1 dzień przed Wigilią – 23 grudnia:
Wigilia – 24 grudnia:
piątek, 23 listopada 2012
piątek, 26 października 2012
Ostatnio uczestniczyłam w warsztatach kulinarnych, które poprowadził szef kuchni marki Blue Dragon Wilson Chung. Event rozpoczął się mini wykładem o składnikach dań kuchni azjatyckiej, po którym nastąpił pokaz kulinarny mistrza. Zapraszam was do obejrzenia kilku zdjęć.
Po części teoretycznej przystąpiliśmy do części praktycznej czyli gotowania. Razem z Joasią, Berniką i Jolą przygotowałyśmy pyszne danie wege:
Steki z bakłażana w paście miso Składniki: 4 bakłażany olej roślinny 100g sosu do gotowania Teriyaki Blue Dragon 50g białej pasty miso 50g cebuli dymki 2 łyżki nasion sezamu
Wykonanie: Rozgrzej grill do wysokiej temperatury. Bakłażana pokrój w plastry, spryskaj olejem i smaż po ok 2 min z każdej strony. W rondelku rozgrzej sos Terijaki z pastą miso. Podsmażonego bakłażana ułóż w blaszce, polej przygotowanym sosem i piecz w piekarniku do momentu wrzenia. Podawaj posypane posiekaną cebulką dymką i sezamem.
Wieńcząca warsztaty uczta na którą składały się pyszne dania przygotowane przez blogerki.
Podczas warsztatów obecna była z kamerami telewizja Tvn. Krótka relacja z wydarzenia została wyemitowana w DDTVN, możecie ją obejrzeć poniżej.
piątek, 14 września 2012
Pod koniec sierpnia z zaproszenia Global Fish byłam w Olsztynie na warsztatach poświęconych rybie barramundi. Było to moje pierwsze spotkanie z tą rybą, udałam się więc na Mazury z chęcią i zainteresowaniem, tym bardziej że wspólnemu gotowaniu miał przewodniczyć szef kuchni hotelu Mariott Gavin Baxter. Nasze spotkanie rozpoczęło się od wyprawy do pierwszej w PL hodowli tych ryb. Muszę przyznać, że zupełnie nie mogłam wyobrazić sobie jak taka hodowla wygląda. Spodziewałam się chyba jakiś stawów na powietrzu a tymczasem okazało się, że wszystko dzieje się pod dachem, w niedużych basenach, w których temperatura wody ma powyżej 25 stopni. Ryba barramundi w naturalnych warunkach żyje u wybrzeży Australii, jest drapieżnikiem, osiąga długość do dwóch metrów i wagę do 20kg. W hodowli polskiej po roku jest odławiana i sprzedawana, kiedy to z narybku rośnie do 1-1,5kg . Co ciekawe, dowiedzieliśmy się że z racji bycia drapieżnikiem jest tutaj karmiona sztuczną karmą na bazie mączki rybnej i olei i wprowadzana w stan otumanienia i wyciszenia za pomocą kilku kropli olejku goździkowego dodawanego do wody.
Po wyjściu z hodowli podziwialiśmy jeszcze ogromną szklarnię pełną sałat i ziół, które co ciekawe rosły na podłożu, którym była jedynie mała gąbka, a wszystkie składniki potrzebne do wzrostu czerpały właśnie z wody, w której wcześniej pływały ryby i która zostaje spożytkowana do podlewania.
Po południu przystąpiliśmy do gotowania. Gavin zaczął warsztaty od opowieści o rybie w Australii, od pokazu filetowania jej, co mieliśmy potem pod jego okiem powtórzyć. Przygotowaliśmy trzy bardzo fajne dania, na które przepisy przedstawię wam zaraz w oddzielnych postach, bo uważam że są ciekawe i warte tego by zostały udokumentowane (nawet dla mojej pamięci :)
Co jest takiego w barramundi i jakie są moje o niej wrażenia po warsztatach. Nie znałam tej ryby, szczerze to nawet o niej nie słyszałam wcześniej. Aspekt poznawczy jest dla mnie zawsze dużym walorem, to już plus. Bardzo się obawiałam, muszę przyznać, czy nie będzie to jakich dziwny chiński wynalazek typu panga – przekonałam się, że życie ryb w tej hodowli jest ok. Kiedy na spotkaniu usłyszałam, że to ryba słodkowodna, pomyślałam „hmm kurcze, nie lubię”, zawsze jednak staram się próbować nowych rzeczy, choćby to była ostryga :) Mięso okazało się zwarte, delikatne, a smak „bagna” który zwykle u stawowych ryb mi przeszkadza, tu był ledwo, ledwo wyczuwalny. Co jest największym plusem? Ryba ta nie posiada drobnych ości, właściwie jedyne to kręgosłup! Podobno w Australii zajadają się nią dzieci. Ciekawostką przydatną podczas gotowania jest też to, że surowe mięso tej ryby jest lekko szare a poddane obróbce termicznej zmienia się w biały kolor - łatwo więc sprawdzić czy ryba już się ugotowała czy jest jeszcze surowa.
sobota, 28 lipca 2012
Właśnie wróciłam z ogrodu mamy z takimi wspaniałościami i koniecznie muszę się wam pochwalić bo niesamowicie jestem zadowolona :) dołączam też kilka zdjęć z ogrodu :) pozdrawiam weekendowo!
pnące się dynie i słonecznik w tle
kwiat dyni
dynie
pomidory
ogórki
patisony
bób
poniedziałek, 23 lipca 2012
Tak na szybko i świeżo parę słów o moim wyjeździe do Krakowa w ten weekend. Zostałam zaproszona na warsztaty „Obiektywne spotkanie z fotografią kulinarną” przez program Warsztaty prowadzone przez prof. Leszka Szurkowskiego i jego asystentkę Margotkę. Podczas 8 godzin warsztatu (a w rzeczywistości 9ciu bo nie mogliśmy przestać :) rozmawialiśmy o anatomii obrazu: perspektywie, kątach widzenia, kompozycji zdjęć. Sporo czasu poświęciliśmy oświetleniu – rodzajach światła, zasadach oświetlania, modyfikowaniu światła. Potem mogliśmy wykorzystać wiedzę w praktyce, fotografując i układając kompozycje. Było inspirująco, wesoło – świetnie spędzony czas. Dziękuję wszystkim uczestnikom i serdecznie pozdrawiam.
fot. Marek Bielski
fot. Marek Bielski
fot. Marek Bielski
fot. Marek Bielski
|
Zakładki:
Napisz do mnie
Moje blogi
WG OKAZJI:
Polityka plików cookies
UWAGA
Reklama:
Tweet
![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||