poniedziałek, 11 października 2010

 

 

 

Składniki:

2 szkl jogurtu naturalnego

3 szkl wody mineralnej

3 łyżki siekanej mięty

½ łyżeczki mielonego czarnego pieprzu

1 łyżeczka soli

liście mięty do przybrania

 

Wykonanie:

Składniki wymieszać w dużym dzbanku. Mieszając dodawać lód. Przybrać liśćmi mięty.

dugh

 

Przepis pochodzi ze znakomitej książki Marshy Mehran „Zupa z granatów” wydanej przez Wydawnictwo WAB

Lubicie książki, które oprócz fabuły zawierają całe bogactwo zapachów, kolorów, smaków i opowieści o jedzeniu? To jest właśnie taka książka. A przy tym wszystko to dotyczy kuchni perskiej – tak bardzo egzotycznej u nas jeszcze.

Książka opowiada historię trzech sióstr, które uciekają z Iranu w momencie wybuchającej tam rewolucji i osiadają w małym miasteczku w Irlandii. Otwierają kawiarnię, w której serwują swoje narodowe potrawy. I choć małomiasteczkowość ludzi, wrogo nastawionych do nieznanych zapachów i  narodowości sióstr wydaje się położyć kres ich interesowi i ich obecności w tym miejscu, to jednak właśnie jedzenie będzie czynnikiem pojednania i zdobycia przyjaciół.

Książka bardzo mi się podobała. Choć możemy znaleźć w niej elementy zabarwione magią, to jednak sugestywność opowieści o irańskiej kuchni stwarza niesamowity klimat książki (dla mnie tym bardziej iż kiedyś mieszkałam krótki czas u irańskiej rodziny).

 
Zupa z granatów

 

Marsha Mehran, Zupa z granatów

Tytuł oryginału: Pomegranate Soup

 

 

16:23, dorota20w , Napoje
Link Komentarze (8) »
 


Wiecie, że właśnie trwa festiwal Dni Herbaty 2010?

Ja herbatę uwielbiam (zresztą to pewnie da się zauważyć :) i dlatego na dzisiejsze popołudnie mamy plany odwiedzenia tego festiwalu (będzie relacja :)

A wy? Czy należycie do Klubu Miłośników Dobrej Herbaty?

Festiwal organizowany jest przez markę Dilmah i podczas tych dni, w wybranych lokalach można zakosztować herbat z dodatkami, dowiedzieć się o parzeniu herbaty, łączeniu herbaty z jedzeniem i nie tylko.

Jeśli też macie ochotę wybrać się tam, polecam wyszukiwarkę lokali, dzięki której będziecie mogli sprawdzić, gdzie w waszej okolicy odbywają się Dni Herbaty.

dni herbaty

12:02, dorota20w
Link Komentarze (2) »
niedziela, 10 października 2010

 

 

 

 

 

Sos carbonara zrobiłam kiedyś raz dosłownie, ale połączenie boczku, jajek i śmietany zupełnie mnie odrzuciło. Nieposmakowało i już. Do dania nie powróciłam.

Do czasu.

Do momentu, kiedy ostatnio kartkowałam książkę pewnego Włocha - Paolo Cozza „Kuchnia włoska na polskim stole” i oto co wyczytałam „W Polsce wiele osób do robienia carbonary używa śmietany. Ja wolę tego unikać. Dzięki temu inne smaki grają główną rolę”.

Sos zrobiłam właśnie w ten sposób wg jego przepisu i od tego czasu danie weszło do naszego spisu dań robionych i jedzonych :)

Polecam


 

 

 

 

Składniki na 2 osoby:

300g makaronu spaghetti

100g wędzonego boczku

50g tartego parmezanu

3 jajka

1 szkl białego wina

sól, pieprz czarny świeżo mielony

oliwa z oliwek


 

 

Wykonanie:

Makaron gotujemy w osolonej wodzie.

Boczek kroimy w kostkę i podsmażamy na średnim ogniu z odrobina oliwy. Kiedy boczek się podsmaży, dodajemy wino i kontynuujemy podsmażanie. Jajka roztrzepujemy w miseczce razem z serem, pieprzem i odrobiną soli. Kiedy makaron będzie al dente, odcedzamy i wrzucamy na patelnię z boczkiem, polewamy masą jajeczną i dynamicznie mieszamy (ważne jest ciągle mieszanie by z jajek nie zrobiła się jajecznica). Podajemy natychmiast.


 

 

 

spaghetti alla carbonara

 

 

 

Spróbujcie też przepisów na :

 

 

Makaron ze szpinakiem i serem feta  Makaron ze szpinakiem i serem feta

 

  Makaron sojowy z tofu i warzywami po chińsku – przepis + film

 

Makaron z zielonym groszkiem, szpinakiem i parmezanem  Makaron z zielonym groszkiem, szpinakiem i parmezanem

 

Makaron ze szpinakiem i owocami morza  Makaron ze szpinakiem i owocami morza

 

Makaron z dynią i owocami morza  Makaron z dynią i owocami morza

 

Makaron z owocami morza  Makaron z owocami morza

 

Makaron z tuńczykiem  Makaron z tuńczykiem

 

Makaron z białą kiełbasą, brokułem i marchewką  Makaron z białą kiełbasą, brokułem i marchewką

 

makaron z szynka i sosem pomidorowym  Makaron z szynką i sosem pomidorowo-śmietanowym

 

makaron z kiełbasą  Ekspresowy makaron z kiełbasą, papryką i groszkiem

 

makaron z sosem pomidorowym  Makaron z sosem pomidorowym z papryką i świeżymi ziołami

 

makaron z grzybami  Pełnoziarnisty makaron z grzybami i białym winem

 

fasolka szparagowa, łosoś, sos  Makaron z fasolką szparagową i łososiem

 

Makaron z krewetkami  Makaron z krewetkami

 

Szybki makaron z sosem serowym z kabaczkiem  Szybki makaron z sosem serowym i kabaczkiem

 

Canelloni z pieczarkami i jajkiem  Cannelloni z pieczarkami i jajkiem

 

Makaron z cukinii z sosem pomidorowym i soczewicą  Makaron z cukinii z sosem pomidorowym i soczewicą

 

Makaron w sosie cytrynowym – Pasta al limone  Makaron w sosie cytrynowym – Pasta al limone

 

pasta al pomodoro  Makaron w sosie pomidorowym – włoski przepis

 

makaron wegański  Dietetyczny makaron z brokułami w sosie kalafiorowo-porowym – danie wegańskie

 

Dania dla Studenta  85 pomysłów na Dania dla Studenta

 

Zupa pomidorowa z soczewica i pęczakiem  15 pomysłów na Dania Kryzysowe

 

Gulasz wieprzowy z zielonym ogórkiem  25 pomysłów na letni obiad w pół godziny

13:02, dorota20w , Obiad
Link Komentarze (13) »
sobota, 09 października 2010

 

Co może być fajniejszego niż sobotni wypad na kolację do restauracji?

Lubimy to :)

Dlatego obwieszczam założenie nowego działu z recenzjami lokali w których byliśmy.

Początek niestety niezbyt ciekawy, po pokażę dziś lokal którego serdecznie nie polecamy i jeśli miałabym przyznawać punkty ten dostałby 3 emotikonki rzygające bo właśnie tak czułam się wracając do domu po spróbowaniu zaledwie 3 dań. I tym sposobem dzisiaj kupiłam sobie weekendowe sensacje żołądkowe za jedyne 100zł.


Dzisiejszego popołudnia wybraliśmy się do restauracji „Staroświecka” w Konstancinie-Jeziorna.

staroswiecka

Z zewnątrz lokal świetnie się przedstawiał, zresztą w środku też zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Świetne połączenie starych elementów wystroju (nawiązujących do nazwy lokalu) z nowoczesnymi, powodowało naprawdę fajny klimat.

staroswiecka

 

staroswiecka

Kolejnym plusem były ceny, można powiedzieć umiarkowane, niezbyt wygórowane.

Obsługa tez bardzo miła. Kelner, choć był cudzoziemcem a ja męczyłam go pytaniami o składy potraw, zawsze z cierpliwością i w miły sposób udzielał odpowiedzi.

Niestety na jedzeniu zupełnie się zawiodłam. Daliśmy radę tylko przystawkom a i tego żałuję, bo do domu wróciliśmy chorzy.

Pierwsze pojawiły się Winniczki pieczone w maśle czosnkowym (8szt -15zł). I niestety danie śmierdziało odkąd tylko wjechało na stół. Powinnam z powodu samego zapachu odmówić zjedzenia dania. Niestety chyba w chwili słabości czy z braku asertywności, czy może z posiadania głupiej cechy naszego narodu tj udawania, że wszystko jest ok, pokusiłam się by spróbować. Może po to by dowiedzieć się dodatkowo, że ślimaki, które miały być przysmakiem wprost z pieca z aromatycznym masełkiem, okazały się śmierdzącymi ślimakami polanymi zimnym zupełnie masłem.

Nachos z sosem serowym (15zł) – czyli hit nr 2. Zgadniecie jak tą najprostszą na świecie meksykańską przystawkę serwuje restauracja pretendująca do bycia „tą z wyższej półki”?

Kupuje paczkę chipsów nachos o smaku serowym, po czym wysypuje je na elegancki talerz podając sos z sera niestety udającego ser Blue.

Po pierwszym kęsie już wiedziałam, ale koniecznie musiałam zapytać kelnera o skład sosu i chipsów. Poszedł do kuchni zapytać się. Dowiedział się, że są z przyprawami o smaku serowym i że kupują gotowe. Nie udało mi się dowiedzięć czy miały w składzie glutaminian sodu, ale sądząc po smaku niestety tak.

Finałowym daniem dla nas – bo na nim zakończyliśmy przygodę z jedzeniem były Naleśniki z mozzarellą, suszonymi pomidorami i rukolą (2 szt - 19zł). Okazały się naleśnikami z kawałkami mozzarelli i całymi suszonymi pomidorami w środku (rukoli nie było w naleśnikach, również na talerzu nie znajdował się ani jeden jej listek) średnimi z plusem w smaku. Może byłyby nawet dobre, gdyby podano je ciepłe. Kucharz naprawdę musi być człowiekiem mającym czas na wszystko w życiu, bo nie dość, że na jedzenie (czytaj chipsy z torebki) czekaliśmy 50 minut, to dania które powinny być chociaż ciepłe okazały się zupełnie zimne a niektóre stare i powodujące rozstrój żołądka a tym samym kwalifikujące się na zadanie dla sanepidu, czym chyba się staną.

stare slimaki

Omlet od 6 mca.

Taki omlet na żółtkach mogą jeść już najmłodsze maluchy rozszerzające dietę, bo białka jajek włączamy do niej dopiero w 11 mcu.

 

 

 

Składniki:

2 żółtka najlepiej z jajek z hodowli ekologicznej

kilka listków natki pietruszki

2 łyżeczki gotowanego mięsa kurczaka z hodowli ekologicznej

2-3 plasterki marchewki ugotowanej na parze

2-3 plasterki buraka ugotowanego na parze

1 łyżka wody

1 łyżeczka łagodnej oliwy z oliwek

 

Wykonanie:

Wodę łączymy z żółtkami, mięsem, posiekaną natką i warzywami oraz oliwą, roztrzepujemy. Wylewamy w pojemnik parowaru. Parujemy ok 10 min.

 

Omlet na żółtkach z kurczakiem, marchewką i burakiem

piątek, 08 października 2010

 

 

Pierwsze chłody, pierwsze zaziębienia lub „niewyraźne” samopoczucia :)

Polecam syrop z samych naturalnych składników.

Nie od dziś wiadomo, że czosnek ma m.in. działanie antybiotyczne, zwalcza infekcje.

Cytryna oprócz sporej dawki wit C ma działanie przeciwbakteryjne a miód to już cała harmonijka dobrych dla organizmu właściwości.

Uwielbiam miody i właściwie mam już małą kolekcję ich rodzajów. Do tego syropu użyłam mojego najnowszego nabytku – niesamowitego miodu z Australii pozyskiwanego z kwiatów eukaliptusa.

Gotowy syrop zażywamy po łyżce 3 razy dziennie, ja jednak by nie odstraszać wszystkich wampirów i nie tylko, wolę wypić kieliszeczek przed snem :)

 

Składniki:

4 ząbki czosnku

sok z 1 cytryny

4 łyżki miodu

1 szkl ciepłej (nie gorącej!) wody

 

Wykonanie:

Czosnek obieramy, przeciskamy przez praskę, dodajemy miód, sok z cytryny i wodę. Mieszamy aż miód się rozpuści. Odstawiamy na 24 godziny (najlepiej pod przykryciem np. w zakręconym słoiku, by całe otoczenie nie padło od wydobywającego się zapachu :) Filtrujemy z fusów czosnku i smacznego :)

 

Domowy syrop na przeziębienie

19:47, dorota20w , Napoje
Link Komentarze (16) »
 

Bardzo serdecznie dziękuję wam za udział tej ważnym moim zdaniem akcji „Nie marnuj żywności”. Wasza frekwencja i wspaniale dania pokazują, że chyba z marnowaniem żywności nie jest w PL tak źle :) Mam nadzieję jednak, że będzie jeszcze lepiej, że nasza akcja dla niektórych była uświadomieniem, dla niektórych rachunkiem sumienia a dla innych po prostu normalnością.

Fajnie też było przeczytać, że niektórzy z was nie wezmą w niej udziału bo po prostu zawsze kupują tylko tyle ile im potrzeba i nigdy nic im nie zostaje, nie marnuje się.


Chciałam wyróżnić 5 fajnych przepisów a ich autorki prosić o podanie danych na dorota20w@gazeta.pl w celu dostarczenia niespodzianek od www.niemarnuje.pl


grazyna0071 za Zapiekanka z kapustą

LidKa za prosta sałatka z tuńczykiem, sałatka z buraczków i ogórka

arbuzowedaiquiri za Odpadowe pierożki fasolowo-soczewicowe

pchelka79 za rybno-porowa zupa krem z pestkami dyni

Babciagramolka za Zupa z głąba i liści kalafiora


A poniżej wszystkie osoby i przepisy jakie przygotowały w ramach akcji „Nie marnuje żywności”.

Adrijah


aDzius04

Alivea

AniaC

arbuzowedaiquiri

Babciagramolka

bee-3

Bernika

chantel111

dorota20w

edysia79

grazyna0071

ivka76

Jagienka

kasandraa6

Poniżej cz 2 podsumowania

15:28, dorota20w
Link Komentarze (14) »
10:27, dorota20w
Link Komentarze (1) »
czwartek, 07 października 2010

 

 

 

 

Bardzo prosta w wykonaniu i szybka zupa z niedużej ilości składników.

W powstaniu tej zupy w ekspresowym tempie pomogły mi dwa czynniki: pierwsze to nakładka robota kuchennego do robienia frytek – rozdrobniłam ną w 2 minuty wszystkie warzywa do zupy. Drugim pomagaczem były suszone rybki, które zadziałały jak naturalna kostka bulionowa o smaku rybnym :)

Zupa bardzo smaczna. Polecam.

 

Składniki:

25 dag świeżych filetów z dorsza

kilka suszonych rybek - błękitków

3 marchewki

2 pietruszki

niewielki korzeń selera

6 ziaren ziela angielskiego

3 liście laurowe

sól morska, pieprz świeżo mielony

100 ml śmietany

świeży koperek

 

Wykonanie:

Warzywa obieramy, rozdrabniamy, zalewamy wodą, dodajemy ziele angielskie, liście laurowe i suszone rybki, gotujemy 15 minut. Dodajemy dorsza pokrojonego w kawałki, sól i pieprz i gotujemy jeszcze 5-7 minut. Zabielamy śmietaną i dodajemy posiekany koperek.

jarzynowa zupa rybna

16:53, dorota20w , Zupy
Link Komentarze (16) »
 


Dziś pomysł na szybką i smaczną sałatkę.

Polecam.


Składniki:

25 dag fasolki szparagowej

15-20 dag grzybów

1 cebula

1 łyżka masła

sól, pieprz świeżo mielony

½ świeżej papryczki chilli


Wykonanie:

Fasolkę myjemy, oczyszczamy i gotujemy na parze aż będzie miękka, ale pozostanie jędrna (ok 15-20 min).

Cebulę rozdrabniamy i szklimy na maśle z dodatkiem łyżki oleju. Dodajemy rozdrobnione grzyby, chilli, przyprawy. Dusimy ok 20 minut.

Łączymy fasolkę i grzyby i delikatnie mieszamy.

fasolka szparagowa z grzybami leśnymi

09:29, dorota20w , Sałatki
Link Komentarze (6) »
środa, 06 października 2010

 

 

Jakiś już długi czas temu postanowiłam poszerzyć swoją wiedzę i praktykę kulinarną w kwestii pieczywa. Wyruszyłam na poszukiwania odpowiednich lektur, których kilka zebrałam i o których będę sukcesywnie opowiadać tutaj.

Pierwsza wpadła mi w ręce „Księga chleba” wydana przez Zysk i S-ka

 

Księga chleba

 

Książka świetnie się prezentuje, ma bardzo dobre zdjęcia i twardą okładkę z obwolutą.

A przede wszystkim jest interesująca. Długo ją przeglądałam, czytałam, cały czas zresztą do niej wracam, bo to nie tylko zbiór przepisów. Podzielona jest na kilka rozdziałów w których możemy znaleźć historię chleba (bardzo interesujące zdjęcia dawnych naczyń i maszyn), zwiedzanie piekarni i obserwowanie pracy piekarzy nie tylko tych piekących chleb, ale również tych od słodkich wypieków. Najbardziej podobał mi się rozdział „Chleba naszego powszedniego...” opisujący i obrazujący tradycyjne wypiekanie chleba w zwykłej rodzinie w górskiej wsi „Żmiąca”, w której przepis na chleb i jego wypiekanie przekazywane jest z pokolenia na pokolenie. Urzekł mnie ten fotoreportaż i postanowiłam też upiec właśnie ten chleb jako pierwszy. Pyszny jest !

 

chleba naszego powszedniego

 

Składniki wg oryginalnego przepisu:

5 l kwaśnego mleka

150g drożdży

2 niecki mąki (ok 12 kg)

miska mąki razowej (ok 2 kg)

 

i mój troszeczkę (6 razy) zmniejszony skład :)

niecały litr kwaśnego mleka

3 dag drożdży

1 łyżka zakwaszonego ciasta (ponieważ nie mam wg oryginalnego przepisu dębowej dzieży, której nigdy się nie myje, a pozostałe resztki ciasta przyśpieszają fermentację)

2 kg mąki

350g mąki razowej

płaska łyżka soli

 

 

Wykonanie:

Wieczorem dnia poprzedzającego pieczenie należy przygotować rozczyn w dużym naczyniu (ja robiłam to w 12 l garnku). W zimnym, kwaśnym mleku rozmieszać drożdże i zakwas, dodać 1 kg mąki pszennej i całą mąkę razową. Wymieszać. Zostawić na noc. Rano dodać do rozczynu pozostałą mąkę, wyrobić ciasto i przełożyć je do koszyka do wyrastania chleba wysypanego mąką. Zostawić chleb do wyrośnięcia. Nagrzać wg oryginału piec chlebowy :) lub piekarnik do 250 stopni, wyrośnięte ciasto zdecydowanym ruchem wyrzucić na kamień do pieczenia lub na blachę wysypaną mąką. Piec ok 10 min, po czym zmniejszyć temperaturę do 150 stopni i piec jeszcze godzinę.

 

chleb codzienny

 

 

 

 

 

Swoją herbatę wzbogacam smakowo świeżym owocem opuncji figowej.

Kaktus ten ma fajny delikatny zapach i słodki, lekko kwaskowaty smak.

 

Składniki:

1 łyżeczka herbaty -umnie  mieszanka herbat czarnych i półfermentowanych oolong z płatkami kwiatów

1 gruby plasterek owocu kaktusa

 

Wykonanie:

Herbatę zalać wodą w temperaturze 95 stopni, parzyć 3 minuty. Dodać plasterek opuncji figowej, parzyć kolejne 3 minuty. Plasterek kaktusa podziubać łyżeczką, by uwolnił smak i zapach a po chwili herbatę przefiltrować (jeśli ktoś nie lubi pływających elementów).

 

Herbata z werbeną cytrynową i świeżym kaktusem

12:33, dorota20w , Napoje
Link Komentarze (9) »










































































Katalog Smaków - Przepisy kulinarne na każdą okazję i wyszukiwarka przepisów





Akcja: Nie kradnij zdjęć!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...