wtorek, 09 listopada 2010

 

Deser na śniadanie? Czemu by nie :)

Wczoraj strasznie zachciało mi się takiego deseru z galaretką. Przygotowałam więc kaszę, przygotowałam galaretkę i poszłam spać. A dzisiaj wszyscy zadowoleni z pożywnego śniadania z deserowym akcentem, szczególnie chyba córeczka :)

 

Składniki:

1 galaretka

pół szkl kaszy manny

2 szkl mleka

3 czubate łyżki cukru

1 łyżeczka aromatu waniliowego

 

Wykonanie:

Galaretkę rozpuszczamy w szklance gorącej wody, mieszamy, studzimy i wylewamy na płaski talerz. Wstawiamy do lodówki.

Kaszę manną wrzucamy z cukrem do mleka i cały czas mieszając gotujemy aż spęcznieje, stanie się miękka i gęsta. Wylewamy kaszę na płaskie naczynie, wyrównujemy warstwę. Zostawiamy do ostygnięcia.

Kaszę i galaretkę kroimy w kotkę, przekładamy do szklanego naczynia.


kolorowy deser z kaszą i galaretką

11:08, dorota20w , Ciasta
Link Komentarze (15) »
poniedziałek, 08 listopada 2010
 


Pomysł na winie (czyli z tego co się nawinęło) na obiad.


Składniki:

1 szkl kaszy jęczmiennej drobnej

2 szkl bulionu

1 łyzka masła

pieprz, sól

1 cebula

1 ząbek czosnku

20 dag kiełbasy

pół kg dyni

2 łyżki oliwy


Wykonanie:

Kaszę jęczmienną zalewamy bulionem, dodajemy masło, sól, pieprz i gotujemy do miękkości.

Cebulę drobno siekamy, szklimy na oliwie, dodajemy kiełbasę pokrojoną w plasterki, przeciśnięty czosnek, sól i pieprz.

Dynię obieramy, kroimy w słupki, mieszamy z oliwą, solą i pieprzem.

W wysmarowanym tłuszczem naczyniu żaroodpornym układamy kaszę, na niej kiełbasę z cebulą, na wierzchu dynię. Zapiekamy ok 30-40 minut.


Zapiekanka z kaszy jęczmiennej, kiełbasy i dyni

16:01, dorota20w , Obiad
Link Komentarze (13) »
niedziela, 07 listopada 2010

Niestety koniec weekendu. Jutro znów do pracy. Lanczboksik przygotowany.

 

Składniki:

racuszki podwójnie kokosowe

banan

 

pudełko do pracy 2

 

Bardzo lubię krewetki i tajskie smaki.

 

Składniki:

pół kg krewetek

1 szkl ryżu – ja użyłam ryżu jaśminowego Hom Mali z Tajlandii

3 ząbki czosnku

1 papryczka chilli

1 cebula

2 łyżki oliwy

pół szkl mleka

3 łyżki sosu rybnego

sól

2 łyżki posiekanych listków kolendry

 

Wykonanie:

Cebulę drobno siekamy i szklimy ją na oliwie, dodajemy ryż, posiekane chilli (ja użyłam bez pestek) i czosnek, zalewamy wodą i gotujemy aż ryż będzie miękki. Dodajemy krewetki, mleko, sos rybny i gotujemy jeszcze 5-10 minut. Dodajemy posiekaną kolendrę i ewentualnie doprawiamy solą.

Zupa krewetkowa w tajskim stylu

 

11:46, dorota20w , Zupy
Link Komentarze (10) »
sobota, 06 listopada 2010

 

 

Tradycyjnie, prosto przyprawiony.

Bardzo smaczny.

 

Składniki:

surowy boczek wieprzowy

1-2 ząbki czosnku lub 1 łyżeczka czosnku granulowanego

sól

 

Wykonanie:

Surowy boczek nacieramy solą i roztartym czosnkiem, wkładamy w rękaw do pieczenia i zostawiamy w tym stanie boczek na całą noc w lodówce. Następnego dnia przekładamy boczek w rękawie na blaszkę i pieczemy ok 40-60 minut.

czosnkowy boczek pieczony

Przepis bierze udział w akcji „Gotujemy po polsku” nad którą patronat objął serwis Zpierwszegotloczenia.pl

Gotujemy po polsku!

 

Dzisiaj zrobiłam bułeczki na parze zwane w moim rodzinnym domu parowcami w specjalnym wydaniu dla mojej córeczki. Po jej reakcji widać, że będzie kolejnym miłośnikiem kuchni polskiej :)

Od 12 miesiąca życia.

 

Składniki:

25 dag mąki

pół szklanki mleka

1 łyżeczka cukru

1 dag drożdży

2 łyżki oleju z pestek winogron

 

mus owocowy jako nadzienie

 

Wykonanie:

W ciepłym mleku rozpuszczamy cukier i drożdże – kiedy zaczną rosnąć dodajemy resztę składników i wyrabiamy gładkie ciasto. Odstawiamy w ciepłe miejsce na pół godziny do wyrośnięcia. Kiedy ciasto podwoi swoją objętość,odrywamy małe kawałki ciasta, nadziewamy musem, formujemy bułeczki i odkładamy na blat oprószony mąką. Zostawiamy bułeczki na 15 minut do wyrośnięcia. Po tym czasie przekładamy je do parowaru i parujemy 30 minut.

 

Parowce dla malucha

piątek, 05 listopada 2010

Dzisiaj powracam do naszych rodzimych klimatów i proponuję zupkę oraz coś jeszcze, co jak to u mnie bywa na zasadzie skojarzeń pojawiło się na zdjęciu i co chciałam również wam pokazać. Mój narodowy :) wpis bierze udział w akcji „Gotujemy po polsku” nad którą patronat objął serwis Zpierwszegotloczenia.pl

 

Składniki:

pół kg ziemniaków

pęczek włoszczyzny (pietruszka, kawałek selera i pora)

szklanka śmietany lub jogurtu

sól, pieprz

natka pietruszki

 

Wykonanie:

Warzywa i ziemniaki rozdrobnić, zalać wodą i gotować aż będą miękkie. Zalać śmietaną, doprawić do smaku. Podawać posypaną natką pietruszki.

 

kartoflanka

 

 

A teraz historia :) Wszystko działo się dnia wczorajszego. Po południu podczas drzemki córeczki czytałam i oglądałam wspaniały album wydawnictwa Muza z serii Ocalić od zapomnienia

„Polska sztuka ludowa” Alicji Mironiuk Nikolskiej

Polecam tą serię wszystkim chcącym poznać polskie tradycje, kulturę (bardzo ciekawe tytuły już się ukazały a kolejne są w przygotowaniu – na jeden z nich szczególnie poluję i na pewno się z wami nim podzielę :) A książkę polecam wszystkim pasjonatom sztuki. Tematycznie książka podzielona jest na sztukę przedstawiającą tj rzeźbę, grafikę, malarstwo ludowe oraz w drugiej części na zdobnictwo np. w drewnie, żelazie, ceramice, wycinankę ludową, sposoby zdobienia wnętrz oraz na tkaninach ludowych.

Ten właśnie rozdział wczoraj czytałam kiedy przypomniało mi się, że dostałam w spadku piękną narzutę jak się teraz dowiedziałam tkaninę użytkowej sztuki ludowej o specjalnej kompozycji kolorów i wzorów. Jak mogłam się dowiedzieć jest to tkanina wielonicielnicowa, dwubarwna, dwustronicowa. Narzutę trzymałam zwiniętą w szafie, właściwie o niej zapomniałam, a teraz wiem że mam w domu dzieło sztuki :)

I tak właśnie zeszło mi na wspomnienia, bo jedną z zup którą pamiętam z dzieciństwa i którą starałam się odtworzyć z pamięci jest właśnie ta kartoflanka, nie ziemniaczana a prosta kartoflanka. Pyszna była :)

polska sztuka ludowa muza

 

 

Gotujemy po polsku!

10:56, dorota20w , Zupy
Link Komentarze (13) »
czwartek, 04 listopada 2010
 

Pogoda nas nie rozpieszcza, jest szaro, zimno i byle jak :(

Udowodniono, że braki witaminy C w organizmie prowadzą do depresji, osłabienia fizycznego, zmęczenia, spadku odporności organizmu oraz skłonności do łapania infekcji.

Ponieważ czuję się przez tą pogodę mocno skłonna do popadnięcia na wszystkie w/w dolegliwości oraz ponieważ mam w domu nowe małe cudo – sokowirówkę Bosch (będzie wkrótce recenzja !) zaaplikowałam sobie pyszną bombę przeciw depresji sezonowej.

Polecam !


Składniki:

2 pomarańcze

1 cytryna

¼ brokuła


Wykonanie:

Brokuła myję, owoce myję i obieram – nie muszę rozdrabniać bo moja sokowirówka ma otwór XXL do wrzucania produktów. Odpalam maszynę, wrzucam produkty i w minutę sok gotowy. Dekoruję kawałkiem cytryny i brokuła i delektuję się kawałkiem słońca w płynie.

Sok „Antidotum na depresję sezonową”

bosch

15:19, dorota20w , Napoje
Link Komentarze (17) »
środa, 03 listopada 2010

 

Zdrowy fast food na obiad w wegetariańskim wydaniu :)

Mniam!

 

Składniki:

bułki z ziarnami – ja użyłam bułeczek z pestkami dyni i płatkami czosnku

bakłażan

sos tahini

burgery sojowe – ja użyłam burgerów sojowych

limonka

 

Wykonanie:

Na patelnię grillową kładziemy burgery sojowe, połówki bułek oraz plastry bakłażana – wszystko grillujemy z obu stron. Ugrillowane połówki bułek smarujemy dużą ilością sosu tahini, kładziemy na każdej kotlet. Zgrillowane plastry bakłażana skrapiamy sokiem z limonki i układamy na burgerze – przykrywamy drugim kawałkiem bułki, również posmarowanym sosem tahini.

 

Tofuburgery w orientalnym stylu

15:24, dorota20w , Warzywa
Link Komentarze (8) »

 

Pyszne bułeczki, znakomite na śniadanie i nie tylko.

Bardzo proste do przygotowania.

 

Składniki:

50 dag mąki

3 łyżki otrębów pszennych

3 dag drożdży

1 łyżeczka cukru

½ łyżeczki soli

1 łyżka suszonych płatków czosnku

2-3 łyżki pestek dyni

4 łyżki oliwy

250 ml ciepłej wody

 

Wykonanie:

W wodzie rozpuszczamy cukier, sól i drożdże – kiedy zaczną rosnąć dodajemy resztę składników i zagniatamy gładkie ciasto. Odstawiamy do wyrośnięcia. Kiedy ciasto podwoi objętość ugniatamy go przez 2 minuty a następnie odrywamy małe kawałki ciasta i formujemy bułeczki, które układamy na posypanej mąką blaszce i odstawiamy do wyrośnięcia. Wyrośnięte bułeczki pieczemy je ok 20 minut w 200st.


Bułeczki z pestkami dyni i płatkami czosnku

wtorek, 02 listopada 2010

 

Składniki:

6 szkl wody

ćwierć kilograma kiełbasy

10 dag boczku

4 łyżki mąki

3 cebule

sól

ocet

 

Wykonanie:

Pokrojona kiełbasę i cebulę podsmażyć na drobno posiekanym boczku. Dodać mąkę i lekko zrumienić. Zalać wodą z łyżką octu i szczyptą soli, następnie zagotować. Podawac ze smażonymi ziemniakami lub z chlebem pokrojonym w kostkę.

 

smelka

 

Przepis pochodzi z książki

 „Tanie danie – regionalne potrawy Wielkopolski”, która ukazała się nakładem wydawnictwa Media Rodzina

Jak możemy przeczytać na okładce książki „Kuchnia wielkopolska pozbawiona jest skomplikowanych przepisów, egzotycznych przypraw czy wymyślnych zestawów.

Pochodzi bowiem z pierwszej linii od ubogiej kuchni wiejskiej, opartej na miejscowych produktach uzyskiwanych z własnych gospodarstw czy ogródków. Jest to kuchnia ludzi umiejących optymalnie wykorzystać to, co ma się pod ręką. W pośpiesznych czasach wysoko przetworzonej żywności i wymyślnych potraw powrót do ugruntowanych przez stulecia bezpretensjonalnych recept kuchni wielkopolskiej będzie zaskakującym odkryciem kulinarnym.”

Mnie do tej książki przyciągnęło kilka elementów : po pierwsze nieznane zupełnie mi przepisy kuchni polskiej, po drugie niesamowicie łatwe przepisy, z podstawowymi składnikami powszechnie dostępnymi, po trzecie szczegółowe opisy jak krok po kroku przyrządzić potrawę. Bardzo podoba mi się też szata graficzna, świetne zdjęcia – oraz sposób wydania książki – jest segregatorem. Wszystkie przepisy opublikowane są w trzech językach – polskim, niemieckim i angielskim – nadaje się więc fajnie na prezent dla obcokrajowców.

 

tanie danie - regionalne potrawy wielkopolski

 

Zupę włączam do akcji "Gotujemy po polsku", której patronem jest serwis Zpierwszegotloczenia.pl

Gotujemy po polsku!

11:31, dorota20w , Zupy
Link Komentarze (16) »
poniedziałek, 01 listopada 2010

Wczoraj wieczorem zapukały do nas dzieciaki z naszego bloku chodzące za słodyczami i z psikusami. Moja półtoraroczna córeczka oczywiście zachwycona po pierwsze gośćmi, po drugie dziećmi wybiegła za nimi w skarpetach na korytarz. Za nią wybiegłam ja, również w skarpetkach, ale ze stwierdzeniem, że jeśli córka ma ochotę to chwilę się za dzieciakami poszwędamy. Nasi Halołinowcy zapukali do drzwi sąsiadki w starszym wieku, wymawiając do niej formułkę „Cukierek albo psikus” a ona odpowiedziała, że owszem da im cukierki, jeśli obiecają, że na Boże Narodzenie przyjdą śpiewać kolędy, bo trzeba podtrzymywać nasze polskie tradycje. Tak mnie to uderzyło. Chyba rzeczywiście z większą łatwością teraz przyjmujemy różne mody i obce wpływy, co uważam jest fajne, inspirujące ale chyba naprawdę zatracamy, zapominamy nasze polskie tradycje. Fakt, że polskie Święto Zmarłych jest smutnym, refleksyjnym świętem, ale taka już nasza słowiańska natura. Po 15 minutach szwędania się za dzieciakami mojej córce znudziło się i bardziej atrakcyjne stało się wdrapywanie na schody, więc kiedy jej się udało wróciłyśmy do domu a ja zaczęłam przekopywać książki w poszukiwaniu polskich tradycji pierwszych dni listopada.

W jednej z moich ulubionych książek „Polskie tradycje świąteczne”Hanny Szymanderskiej znalazłam taki opis: „Dzisiaj nikt już nie praktykuje tych zwyczajów, ale kiedyś na Zaduszki pieczono specjalne „Zaduszne bułki lub małe chlebki. Wszystkie miały kształt długiej bułki z odciśniętym pośrodku krzyżem. Bułki przywożono na cmentarze, po poświęceniu rozdawano cmentarnym żebrakom, a ci odmawiali za dusze „Wieczny odpoczynek”.

Bardzo spodobał mi się zwyczaj wypieku takich chlebków, bo choć żebracy wolą teraz zdecydowanie pieniądze niż chleb, sama myśl o wiepiekaniu chlebków w intencji naszych bliskich zmarłych wydaje się piękna. Zaczęłam poszukiwać więc przepisu na owe bułeczki, w książkach, w internecie – nic nie mogłam znaleźć. Spróbowałam więc znaleźć jakieś wskazówki o wypiekaniu chlebów w dawnych czasach i z pomocą przyszła mi „Księga chleba” i rozdział „Dawne sposoby wypiekania chleba”. Cytuję: „Zwykle do jednorazowego pieczenia chleba brano ćwierć korca mąki razówki, mielonej ręcznie w żarnach domowych. Chleb rozczynia na noc kobieta, sypiąc mąkę do dzierży. Drewniane naczynia służyły do przygotowywania ciasta chlebowego, wówczas wyrabianego bez drożdży, jedynie na zakwasie. W tym celu za każdym razem zostawiano trochę ciasta z rozczynu, by go dodać do następnego wypieku.”

 A więc mąka razowa, zakwas i woda, bo dalej wyczytałam, że sól była „świąteczną przyprawą”.

 

Składniki:

50 dag mąki żytniej

3 łyżki zakwasu

1 szkl wody

 

Wykonanie:

Wieczorem dnia poprzedniego połowę mąki wymieszać z wodą i zakwasem. Następnego dnia dodać resztę mąki, dobrze wyrobić ciasto, zostawić do wyrośnięcia. Naciąć chleb nadając znak krzyża. Piec ok 40 minut w 160 st.

 

polski chleb zaduszny

Chlebek włączam do akcji "Gotujemy po polsku", której patronem jest serwis Zpierwszegotloczenia.pl

Gotujemy po polsku!

12:40, dorota20w
Link Komentarze (7) »








































































Katalog Smaków - Przepisy kulinarne na każdą okazję i wyszukiwarka przepisów Akcja: Nie kradnij zdjęć!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...